Pan Grzegorz z Trzęsowa w gminie Grębocice opowiada, że dziki odkrył w czasie spaceru w święta. Leżą w wodzie w głębokim rowie przy polnej drodze. To miejsce rzadko odwiedzane nawet przez miejscowych, więc trudno sprecyzować lokalizację. Jednak bardzo blisko zabudowań, jak ocenia mieszkaniec wsi, niecałe. 200 m. Wspomina, że we wtorek powiadomił o dzikach jedno z lokalnych kół łowieckich. Jednak gdy w środę rano (12.04.) znów wybrał się w to miejsce, zdziwił się, że dziki nie zniknęły. Nie wiadomo, co je zabiło. Jak opisuje pan Grzegorz, dwa leżą obok siebie, zwrócone głowami, trzeci kilka metrów dalej.
Skoro dziki nie zniknęły, taka wiadomość pilnie powinna trafić do Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego w Polkowicach. Jak sprawdzamy, jeszcze tam nie dotarła. Powiatowy Lekarz Weterynarii od razu wyjechał do Trzęsowa, by na miejscu zobaczyć dziki i pobrać próbki. Zawiadomienie go nie zdziwiło. – ASF szaleje na tym terenie – dr Grzegorz Kowalik przyznaje, że jeszcze w lutym sytuacja była trudna. Trzy padłe dziki w jednym miejscu potwierdzają, że znacznie się nie poprawiła. Jak dodaje PIW, na szczęście w gminie Grębocice nie ma hodowli świń. Tylko jeden rolnik trzyma dwie sztuki. Padłe dziki prawdopodobnie znikną z rowu jeszcze dziś. – Po pobraniu prób powiadomię zakład utylizacji, który je zabierze – mówi dr Kowalik.
(GH, fot. nadesłane)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu mypolkowice.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz